Dandysi, dżentelmeni, anarchiści

8 września 2019

Kiedy narodził się wizerunek współczesnego eleganckiego mężczyzny? Dobre 200 lat temu, po Wielkiej Rewolucji Francuskiej. Mężczyźni posłali wtedy do kąta pudrowane peruki, róż i koronkowe żaboty, wybierając minimalizm, który odtąd nieprzerwanie rządzi męską modą. Dzieje tych zmian śledzi Przemysław Bociąga w książce „Nienaganny. Biografia męskiego wizerunku„. To nie tylko lekcja historii mody, lecz także znakomity poradnik dla mężczyzn, którym zależy na klasycznej elegancji i na tym, by świadomie kształtować swój wizerunek.

Ubranie jako wizytówka

Doskonale wiemy, że ubranie to pierwsza informacja, jaką sprzedajemy o sobie. To, co nosimy, pozwala nam kształtować wizerunek i wpływać na to, jak odbierają nas inni. Dzisiaj decydujemy o tym sami, kiedyś wcale tak nie było. Zasady stroju podlegały silnym rygorom i były ściśle przestrzegane. Sławne czerwone obcasy króla Ludwika XIV były zarezerwowane tylko dla niego i dla dworskich elit Wersalu (w Polsce zresztą także mieliśmy bogatą karmazynową szlachtę w purpurze i biedną szaraczkową, w burych sukmanach).

Wielka Rewolucja Francuska zdmuchnęła społeczne podziały w jednej chwili, dawny „wielki świat” zaczął odchodzić w przeszłość, a ubiór przestał być wiązany z pojęciem klasy społecznej. Była to przełomowa data w ewolucji stroju, zwłaszcza męskiego. Rewolucyjna ideologia znalazła wyraz w upowszechnieniu ubioru plebejskiego, wylansowanego przez sankiulotów. Za nimi wszyscy mężczyźni wyrzucili do śmieci pończochy i krótkie, bufiaste portki obszyte koronką, i w końcu założyli długie spodnie. Ale czy to znaczy, że przestało istnieć pojęcie mody? Wcale nie. Po prostu ktoś inny zaczął dyktować wzory.

Life style, czyli sztuka życia

Takie właśnie ciekawe spojrzenie na ewolucję mody prezentuje w swojej książce Przemysław Bociąga. Autor z wykształcenia jest antropologiem, ale pracuje jako redaktor i wydawca, wiele publikuje w prasie, prowadzi też bloga „Smak Nabyty”. Interesują go tematy lifestylowe, ale podszyte kulturową refleksją. Ma już na koncie jedną książkę – „Sztuka życia dla mężczyzn”, napisaną wspólnie ze Szczepanem Twardochem. „Nienaganny” również ma pewne cechy lifestylowego poradnika, ale nie rozczaruje także tych, którzy szukają w takich tematach dodatkowych treści. Znajdą tu inteligentną opowieść o ewolucji męskiego wizerunku, który zawsze zależał od społecznego kontekstu. Bociąga nie ogranicza się do krojów, ściegów, kształtów, form i fasonów – owszem, o nich też sporo pisze, ale pozwala przy tym dostrzec wszystkie kulturowe zmiany, jakie za tym stoją. Moda to w końcu najbardziej szczery typ informacji o tym, jacy naprawdę jesteśmy – mówi językiem podświadomości i szukanie przyczyn jej zmian bywa fascynujące.